2011 - III MŚM

MŚM Dzień 4 i 5 :)

Wszystko co bardzo dobre, niestety zbyt szybko się kończy. Także zbyt szybko w opinii uczestników zakończyło się Misyjne Święto Młodych w Chludowie. Jednak zanim zaśpiewali ostatnią piosenkę i na pożegnanie ukradkiem ocierali łzy, podczas niedzielnego wspólnego świętowania i poniedziałkowej nocy mogli jeszcze mocniej otworzyć się na Boga i drugiego człowieka.

Organizatorzy za główne motto czwartego dnia MŚM wybrali słowa: „Nie bój się nikogo, gdyż ja jestem z tobą żeby cię bronić”.

Podczas Jutrzni o. Damian Piątkowiak SVD komentując fragment z 36 rozdziału Księgi Ezechiela (Ez 36, 25-27) mówił o tym, że Bóg chce dać nam Ducha Świętego, który powoduje, że człowiek nie może trzymać Jezusa dla siebie tylko z radością głosi prawdę o Zbawieniu innym. Misje to nie tylko wyjazdy zagraniczne, ale to szczególnie osoba obok mnie. Naszym zadaniem po MŚM jest być normalnym, dobrym człowiekiem. Życzył uczestnikom, aby „Effatha” prawdziwie stała się w każdym z nich.

Gościem dnia był O. Marcin Jeleń OP ze Szczecina. W przedpołudniowej konferencji przypominał, że Bóg chce do nas mówić. Mówić i zostać przez nas usłyszanym. W każdym z nas jest ból i samotność, które wypełnić może jedynie wypełnić Boża obecność. Bóg bardzo chce byśmy uwierzyli w to, że nas kocha. Miłość jest szukaniem dobra swojego i  drugiej osoby. Z prawdziwą miłością nierozłączne jest także poznanie, bo tylko znając kogoś do głębi możemy go pokochać. My jednak zbyt często nie chcemy poznać ani siebie ani tych, którzy nas otaczają. Z miłością związane jest również zaufanie. Z każdym grzechem coraz mniej ufamy Bogu. Musimy jednak pamiętać, że Bóg nigdy nie straci zaufania do nas, gdyż nie osadza ludzkim sercem „licząc na coś za coś”. Często chcemy być kimś innym:  „chcielibyśmy być wiewiórką będąc hipopotamem”. Bóg jednak chce nas przekonać, że właśnie w tym co mamy w sobie będziemy szczęśliwi. Musimy tylko poznać nasza wartość. Im bardziej siebie poznamy i polubimy tym bardziej będzie chciało się nam  coś w sobie zmienić. Kiedy poznamy siebie - zdobędziemy chęć poznawania innych ludzi.

Centrum niedzielnego świętowania stanowiła Eucharystia pod przewodnictwem Jego Ekscelencji arcybiskupa Stanisława Gądeckiego ordynariusza diecezji poznańskiej. W homilii usłyszeliśmy między innymi, że zbawienie jest nadejściem Ducha pokoju w człowieku. Często przychodzi ono przez naszą słabość, żeby człowiek nie doszedł do przekonania, że stało się ono wyłącznie przez jego indywidualne zasługi. Musimy jednak mieć świadomość, że zbawienie niesie pewne zobowiązania etyczne – jeśli świadomie podejmujemy decyzję wiary, to musimy równie świadomie zmierzyć się z jej konsekwencjami.

Popołudnie było czasem emocji sportowych. Uczestnicy MŚM mogli kibicować meczom piłkarzy biorącym udział w Parafiadzie Królowej Pokoju. Jak zwykle wygrali najlepsi! (w białych koszulkach WCM TABOR- przyp. red.)

Po sportowych zmaganiach nadszedł czas na wyciszenie, wspólną modlitwę Koronką do Bożego Miłosierdzia i kolejną konferencje o. Marcina. Dominikanin poświecił ją naszej wartości, która w oczach Boga jest ogromna. Każdy z nas (niezależnie co sam o sobie myśli) bardzo się Bogu udał. Każdy z nas jest potrzebny i wyjątkowy w swoim obdarowaniu. Mamy wielką wartość niezależnie od tego czy jesteśmy wartościowi w oczach świata. Niestety zbyt często zapominamy, że Bóg nas kocha. Wręcz boimy się przekonać o tej miłości i w nią uwierzyć. Zapominamy również, że w słowach i gestach mamy moc czynienia dobra albo zła. Wybór jest w naszych rękach. Jedną z możliwości czynienia dobra jest modlitwa prośby, ponieważ proszenie jest darem od Boga, w którym razem z nim możemy współstwarzać świat. Mnóstwo dobra i piękna nie powstałoby, gdyby nie nasza modlitwa – musimy tylko uwierzyć, że dzięki nam świat realnie może stać się lepszym. „Dobro zbawi świat”, „ Dobro zawsze zwycięża” – to nie są puste slogany, to prawda!

Przez całe MŚM uczestnicy modlili się o poprawę pogody i w końcu niedzielnego popołudnia ukazało się przepiękne słońce.  „Taki duży, taki mały może świętym być!” – śpiewała Arka Noego mieszkańcy Chludowa, którzy przyszli na zorganizowany przez werbistowską parafię koncert. Podczas ponad godzinnego koncertu zespół zagrał wiele znanych i lubianych piosenek jak choćby „Nie boje się, gdy ciemno jest”, „Abecadło” i „Siejeje” przy których bawili się zarówno małe dzieci jak i młodzież 50+. Publiczność nie chciała puścić Arki ze sceny jednak w kolejce czekał już kabaret „Świerszczczychrząszcz” ze Szczebrzeszyna, dzięki któremu na twarzach zgromadzonych pojawiła się szczera radość. Około dwudziestej pierwszej na scenie pojawił się zespół Deus Meus – jeden z najstarszych na scenie polskiej muzyki chrześcijańskiej. Ich występ trudno nazwać koncertem, był to raczej czas modlitwy i wspólnego uwielbiania Boga w rytmie takich utworów jako „Ogrody” czy „Jahwe”.

Poniedziałkowa noc rozpoczęła się Eucharystią o północy, podczas której homilię wygłosił prowincjał werbistów w Polsce o. Andrzej Danilewicz. Na jej zakończenie wszyscy mogli otrzymać indywidualne błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. Po błogosławieństwie wszyscy razem trwali na uwielbieniu.

Nie było chyba nikogo kto poszedł by spać, w szkole gdzie młodzież uczestnicząca w MŚM miała swoją bazę noclegową na korytarzach można było słyszeć gitary i śpiewających młodych ludzi, na sali gimnastycznej gry i zabawy trwały do świtu. Niektórzy zdrzemnęli się zaledwie 15 min i ruszali w drogę do domu. III Misyjne Święto Młodych dobiegło końca. Oby przyniosły dobre owoce i plon stukrotny w życiu ich uczestników!

 

 

 

 

MŚM Dzień 3

„Ach Panie mój Boże nie umiem przemawiać gdyż jestem młody”- te słowa z księgi Jeremiasza stały się mottem trzeciego dnia Misyjnego Święta Młodych, który upłyną w radości spotkania z drugim człowiekiem ale też w zadumie nad tym, co zrobić by te spotkania nie były powodem śmierci ale budzeniem do nowego życia.

Jak każdego ranka młodzi zebrali się, by wspólnie modlić się Liturgią Godzin podczas, której misjonarz z Madagaskaru – O. Krzysztof Kołodyński SVD - w kilku słowach opowiedział zebranym o problemach w pracy z młodzieżą i wyzwaniach, jakie stanęły przed nim w budowaniu misyjnej wspólnoty. Życzył nam także, aby to spotkanie było szczególnym impulsem łaski, które w widoczny sposób odmieni nasze życie, tak jak spotkanie młodych Madagaskaru odmieniło życie jego tamtejszej wspólnoty.

Gościem specjalnym tego dnia była S. Anna Bałchan, która na co dzień zajmuje się pracą z osobami dotkniętymi przemocą seksualną i różnymi patologiami. Podczas przedpołudniowej konferencji podkreślała, że człowiek jest do kochania a nie do używania. Zdiagnozowała także bardzo groźny i szybko rozprzestrzeniający się wirus „MISIE” występujący w dwóch postaciach: „Mi się nie chce!” oraz „Mi się należy!”. Spojrzenie na nasze życie z perspektywy, że tak naprawdę nic nam się nie należy jest uświadomieniem sobie, że wszystkie dobre uczynki względem nas są jak perły. Siostra Anna przypomniała również, że każdy z nas wyrasta w innym świecie i nasze światy są rożne, dlatego nie możemy ich porównywać. Jednak nieważne jak bardzo się różnimy, wszyscy mamy te sama podstawowa potrzebę - kochać i być kochanym. Każdy potrzebuje doświadczyć miłości i często pragniemy tego tak bardzo, że chwytamy się tego co tylko ja sprytnie udaje. Żebrzemy o miłość i jesteśmy w stanie zrobić wiele by uzyskać choćby jej namiastkę. Serce człowieka jest niespokojne dopóki nie spocznie w Bogu, ponieważ posiada przestrzeń którą tylko Bóg jest w stanie sobą prawdziwie wypełnić. Sam fakt naszego istnienia świadczy o tym, że ktoś nas przy stworzeniu ukochał i patrzył na nas z miłości. Jesteśmy niepowtarzalni! Tylko czy o tym wiemy? Po konferencji uczestnicy udali się na spotkanie w grupach, gdzie wraz z animatorami pogłębiali wysłuchaną tematykę i dyskutowali nad zasłyszanymi treściami.

Kolejne spotkanie z S. Anną odbyło się podczas południowej Eucharystii. Usłyszeliśmy wtedy między innymi słowa, że w dzisiejszych czasach nie wypada być szczęśliwym. Ludzie noszą niewidzialne tabliczki z napisem „uważaj bo jestem groźny/groźna”. Boją się być radosnymi, boją się swojego szczęścia. Zapędzony w poszukiwaniu dóbr materialnych człowiek zapomina, że jego wartość jest niezależna od tego jak bardzo „wypasione” jest jego życie. Prawdziwą wartością człowieka jest to, że jest dzieckiem Bożym. Tylko Bóg nadaje sens naszemu życiu, zaś dobroć i miłość nigdy nie pozostają bezowocne. Na koniec usłyszeliśmy wezwanie: „Wzywam was do tego byście się stali wojownikami światła. Życzę wam niepokoju. Niech się wszyscy zadziwia waszym życiem. Bóg sprawi, że doświadczycie jego sensu i piękna!”.

O 15.00 wspólnie modliliśmy się Koronka do Bożego Miłosierdzia, a po niej siostry Anna i Mieczysława ze Zgromadzenia Sióstr Misjonarek św. Piotra Klawera przygotowały spotkanie misyjne. Ich założycielka - Maria Teresa Ledóchowska nosiła w sobie ogromną tęsknotę za Jezusem. Sama nigdy nie była na misjach, ale za swoją działalność została nazwana „Matką Afryki”. To dzięki niej możemy czytać pismo „Echo z Afryki” przybliżające realia pracy misyjnej w krajach afrykańskich i problemy tego kontynentu. Siostra Anna dzieląc się tajemnicą swojego powołania stwierdziła, że ważne jest by dobrze wykonać  4P: 1) pomyśleć co ja chcę robić, 2) pomodlić się, 3) poradzić się kogo, 4) podjąć decyzję.

Późnym popołudniem odbył się kolejny z koncertów zaplanowanych w ramach tegorocznego MŚM. Radość, taniec, wspólny śpiew i ogromna energia – tak w kilku sowach można by opisać występ S. Anny Bałchan z zespołem. Dynamiczne rockowe piosenki, ale też i spokojne ballady wypełnione modlitwa i tęsknotą do Boga sprawiły, że 1.5h koncertu minęło jak jedna chwila.

Blok wieczorny rozpoczęło spotkanie z panem Andrzejem Wronką - specjalistą od sekt, manipulacji i nowych ruchów religijnych. Ze smutkiem podkreślał on brak przygotowania katolików do rozmów o Piśmie Świętym i dogmatach w rozmowach na przykład ze Świadkami Jechowy. Musimy być uświadomionymi katolikami a najczęściej jesteśmy tylko takimi podatnymi, na to co usłyszymy z mediów czy plotek. W związku z tym zachęcał zgromadzonych do wysiłku duchowego i intelektualnego, ponieważ o wiarę i rozum trzeba dbać, a nie zaśmiecać niewiarygodnymi źródłami. Ostrzegał zgromadzona młodzież, że wchodząc w okultyzm można otworzyć się na działanie złego ducha i prosił byśmy nie traktowali Boga jedynie jako automatu do spełniania życzeń, ale prawdziwie zawierzyli mu swoje życie.

Na zakończenie dnia młodzi udali się do kościoła, aby wspólnie modlić się podczas Nabożeństwa Słowa Bożego. Był to czas spotkania ze Słowem, które jest żywe i skuteczne, które ma moc przemienić nasze życie i prawdziwie prowadzić nas przez wszystkie ścieżki, po których będzie dane nam kroczyć.

 

MŚM Dzień 2

Na dworze deszczowa pogoda nie zachęca do spacerów, ale w sercach młodych jest wielki żar Bożej Miłości - tak jednym zdaniem można scharakteryzować to, co działo się drugiego dnia na Misyjnym Świecie Młodych. Towarzyszyły nam słowa „Zanim ukształtowałem cie w łonie matki znalem cie, zanim przyszedłeś na świat uświęciłem cię”(Jr 1,5), a gościem dnia był O. Cherubin Żyłka OFM. 

Poranek zaczął się Liturgią Godzin podczas której krótkie słowo wygłosił O. Macie Suszczyński SVD na co dzień pracujący w Brazylii, który przypomniał, że misje zaczęły się już w Wieczerniku, gdy napełnieni Duchem Świętym apostołowie wyszli i głosili Jezusa wszystkim, których napotkali na swojej drodze. Podkreślił również, że w każdej sytuacji, w każdym spotkaniu z bliźnim musimy szanować godność drugiego człowieka: „jeśli wchodzisz w życie drugiego człowieka to zdejm buty- bo Bóg był w nim przed Toba”. 

Po porannych modlitwach i smacznym śniadaniu uczestnicy spotkania udali się do kościoła na konferencje O. Cherubina. Franciszkanin przypominał zebranym, że prawdziwa miłość ma to do siebie, że nie umie się zamknąć w sobie bo nie jest egoistyczna. świat chce by życie przeżywać przyjemnie,  człowiek zaś  pozwala się światu okłamywać a przecież Bóg powołuje człowieka z miłości i dla miłości. Przypomniał też słowa Janusza Korczaka, że nie możemy ludzi nauczyć szczęścia  ale możemy ludzi nauczyć kochać – a to jest pełne szczęście. Każdy potrzebuje miłości, by prawdziwie żyć a nie tylko egzystować. Dla wielu ludzi żyć oznacza „być”, czyli zaistnieć, być podziwianym za wszelką cenę. Bardzo często literka „ż” w słowie „życie” zamieniona jest na inne i tak zamiast życia ludzie wolą picie, mycie, tycie, rycie, wycie. 

Po konferencji uczestników MŚM czekało spotkanie misyjne z o. Jozefem i o. Maciejem - werbistami pracującymi na misjach w Ameryce Południowej. Podzielili się oni z nami swoim doświadczeniem pracy w odmiennej kulturze: trudami podróżowania,  zmianami w diecie, doświadczeniem chorób tropikalnych ale też niezwykłymi spotkaniami z ludźmi i ogromna radością z możliwości głoszenia tam Słowa Bożego i dostrzegania Jego owoców.

Popołudnie było czasem spotkania z Bogiem Miłosiernym. Pierwszą część stanowiło nabożeństwo pokutne wraz z rachunkiem sumienia, po którym nastąpił czas spowiedzi świętej. Podczas adoracji krzyża młodzi modlili się o czyste serca przeniknięte prawdziwa miłością. Przypominając Ewangelie o cudzołożnicy O. Cherubin podkreślił, że ta historia jest historią życia każdego z obecnych na MŚM. Jesteśmy grzesznikami, którzy czekają na oskarżenie a z drugiej strony bardzo często trzymamy w ręku kamień i rzucamy nim w drugiego człowieka przy każdej nadarzającej się okazji. Tak łatwo nam przychodzi zabić kogo słowem, spowiadać się z cudzych grzechów czy bić się w czyjeś piersi. Tak szybko zauważamy drzazgę w oku brata, a nie widzimy belki we własnym. Jednak Bóg kocha nas takimi, jakimi jesteśmy a krzyż Jezusa Chrystusa jest dowodem najwyżej, bezinteresownej miłości. My także możemy uczynić swój krok w kierunku miłości poprzez spowiedź, bo Bogu bardziej zależy na nas niż nam samym. 

Jak co dzień centralnym punktem programu była Eucharystia. W homilii młodzi usłyszeli miedzy innymi, że Jezus zawsze wskazuje na miłosiernego Boga Ojca. On sam również okazuje miłosierdzie uzdrawiając chorych, karmiąc głodnych czy wybaczając grzesznikom. Młodzi otrzymali zaproszenie, by być świadkami Jezusa - czyli ludźmi, którzy żyją miłosierdziem, by iść i głosić Jego moc. Wówczas, gdy człowiek pozwoli zmienić Bogu swoje życie, to ono może zmienić się o 180* w jednym momencie. 

Późnym wieczorem obejrzeliśmy spektakl pt: „Zraniony Pasterz” przygotowany przez Teatr DROGA na podstawie książki Daniela Ange pod tym samym tytułem. To historia człowieka-mlodego narkomana, który w życiowych zawirowaniach spotyka Jezusa i znajdując w nim swoją siłę zmienia dotychczasowe życie i odnajduje sens tego, co przeżył. 

Na koniec dnia uczestnicy przenieśli się na salę gimnastyczną. Zanim Rozpoczął się ostatni punkt programu młodzi grali w różnego rodzaju zabawy wymyślane na poczekaniu by odpowiednio „rozgrzać się przed koncertem”. Kiedy sprzęt został zainstalowany a próba akustyczna dobiegła końca energetycznie i radośnie zagrał zespół ZOOM z Nysy. W rytmie rockowych brzmień uczestnicy bawili się niemal do północy by później udać się na spoczynek.  

E.Ł./M.P

 

 

 

MŚM Dzień 1

„Effatha, effatha, otwieram serce swe, pragnę dziś za głosem twym iść” – zaśpiewała dziś podczas oficjalnego rozpoczęcia ponad setka młodych ludzi zgromadzonych na III Misyjnym Święcie Młodych w Chludowie kolo Poznania zorganizowanego przez Księży Werbistów.

Już od 10 rano do Chludowa przyjeżdżali młodzi, którzy przez 4 dni będą modlić się, słuchać konferencji zaproszonych gości i bawić się na koncertach. Każdy z przyjeżdżających otrzymał gadżety (min.: identyfikator i śpiewnik) oraz został gorąco przywitany przez organizatorów mimo panującego na zewnątrz chłodu i padającego deszczu.

„Pan przemówił do mnie” – te słowa stały się mottem pierwszego dnia spotkania, które oficjalne rozpoczęło sie o godzinie 18.00. Wśród radosnych tańców, śpiewu i integracji poprzez zabawę były zawierane nowe relacjie które, miejmy nadzieje, z każdym dniem będą umacniane.

Organizatorzy przypomnieli zgromadzonym, że cztery dni Misyjnego Święta Młodych to czas spotkania z Jezusem Chrystusem w Jego Słowie, w sakramentach i we wspólnocie Kościoła, a także szczególna możliwość przybliżenia sensu posługi misyjnej. To czas wspólnej radości i zabawy, ale także udziału w chwilach zadumy i wyciszenia. Zachęcali również do szczerego otworzenia się na łaskę Pana Jezusa i to, czego On chce dla nas. Na koniec wszyscy odmówili Modlitwę w intencji III MŚM, w której prosili Boga o błogosławieństwo i potrzebne łaski na czas świętowania.

Punktem kulminacyjnym pierwszego dnia była Eucharystia, którą koncelebrowali kapłani i zaangażowani w dzieło Misyjnego Święta Młodych. W homilii o. Damian nawiązał do Ewangelii o uzdrowieniu paralityka. Zwrócił uwagę na tych którzy przynieśli paralityka do Jezusa, który ze względu na ich wiarę odpuścił mu grzechy- co było ważniejsze od jego zdrowia. Znakiem uzdrowienia wewnętrznego był cud uzdrowienia fizycznego.

Późnym wieczorem młodzież uczestniczyła w nabożeństwie Effatha. Był to czas rozważania Ewangelii o uzdrowieniu głuchoniemego nad Jeziorem Galilejskim, adoracji Jezusa w Najświętszym sakramencie oraz modlitwy się śpiewem. Wszyscy mogli otrzymać indywidualne błogosławieństwo z modlitwą o otwarcie się na działanie Boga. To wieczorne spotkanie z Bogiem pozwoliło na wyciszenie i uświadomienie sobie jak wielkie rzeczy czekają na młodych w ciągu kolejnych dni.

E.Ł.

 

 

 

III Misyjne Święto Młodych – informacje

(aktualizacja - 29 maja 2011)

 

Misyjne Święto Młodych – EFFATHA

To czas młodości, radości z Bogiem i drugim człowiekiem; otwarcia na Boga w Jego Słowie, otwarcia na misje i na drugiego człowieka

 

Termin: 30 czerwca – 4 lipca 2011

Rozpoczęcie w czwartek o 18.00 zakończenie  w poniedziałek ok.5.00 rano

Nie przyjeżdżamy wcześniej niż w czwartek i wyjeżdżamy z  Chludowa w poniedziałek. Nie dysponujemy miejscami na przyjęcia Was wcześniej ani na goszczenie dłużej.

 

Miejsce: Chludowo k. Poznania

Przeurocza wieś w Wielkopolsce, w której od lat mieści się Nowicjat Misjonarzy Werbistów i siedziba Werbistowskiego Centrum Młodych

 

PROGRAM III MISYJNEGO ŚWIĘTA MŁODYCH:

Czwartek – 30 czerwca 2011
„Pan przemówił do mnie”

Od 10.00 – recepcja – przyjmowanie uczestników 
17.30 – rozśpiewanie 
– otwarcie III MŚM-u 
– czas na kolację 
20.15 – przygotowanie liturgii 
20.30 – EUCHARYSTIA 
– zawiązanie wspólnoty 
– modlitwa wieczorna – nabożeństwo Effatha 
– przygotowanie do snu
23.45 – CISZA NOCNA 

Piątek – 1 lipca 2011
„Zanim ukształtowałem cię w łonie matki znałem cię, zanim przyszedłeś na świat uświęciłem cię”
Gość: o. Cherubin Żyłka 

8.30 – Jutrznia 
– śniadanie 
– rozśpiewanie ze scholą
10.00 – Konferencja – o. Cherubina  
– praca w grupach 
12.15 – spotkanie misyjne  
13.00 – Obiad + rekreacja
15.30 – Wstanę i wrócę do mego Ojca 
• Nabożeństwo pokutne z rachunkiem sumienia
• Czas spowiedzi św. i ciszy 
18.00 – rozśpiewanie 
18.15 – EUCHARYSTIA 
– czas na kolację
20.30 – „Zraniony Pasterz” – przedstawienie Teatr Droga
– koncert zespołu ZOOM 
– przygotowanie do snu
23.45 – CISZA NOCNA 


Sobota – 2 lipca 2011
„Ach Panie mój Boże nie umiem przemawiać gdyż jestem młody”
Gość: s. Anna Bałchan 

8.30 – Jutrznia 
– śniadanie 
9.45 – rozśpiewanie ze scholą
– Konferencja – s. Anna Bałchan 
– praca w grupach 
11.45 – rozśpiewanie
12.00 – EUCHARYSTIA o ewangelizacje narodów 
– obiad + rekreacja 
15.00 – Koronka do Miłosierdzia Bożego
• spotkanie misyjne
17.00 – Konferencja + koncert s. Anny Bałchan 
19.00 – czas na kolację 
20.00 – Spotkanie z Andrzejem Wronką  
21.30 – Nabożeństwo Bożego Słowa
– przygotowanie do snu
23.45 – CISZA NOCNA 

Niedziela – 3 lipca 2011
„Nie bój się nikogo, gdyż Ja jestem z tobą żeby cię bronić”
Gość: o. Marcin Jeleń OP
 
8.15 – Jutrznia 
– śniadanie 
9.30 – rozśpiewanie ze scholą 
– Konferencja
10.45 – przygotowanie liturgii 
11.00 – EUCHARYSTIA – pod przewodnictwem Abpa Stanisława Gądeckiego 
– obiad
14.00 – mecz piłki nożnej – otwarcie Parafiady Królowej Pokoju 
16.30 – Koronka do Miłosierdzia Bożego + Słowo o. Marcina
17.30 – Koncert zespołu ARKA NOEGO  
– kolacja 
20.00 – kabaret ŚWIĘRSZCZYCHRZĄSZCZ 
– Apel jasnogórski – krótka przerwa 
21.30 – koncert zespołu DEUS MEUS 
– przerwa 

Poniedziałek – 4 lipca 2011
„Oto kładę moje słowa w twoje usta”

0.30 – nabożeństwo Winnego Krzewu 
EUCHARYSTIA 
• Błogosławieństwo z indywidualnym rozesłaniem 
– zabawa ze scholą do białego rana 
Ok. 5.00 – ZAKOŃCZENIE III MŚM 

Co się będzie działo: MŚM to spotkanie religijne dlatego też punktem centralnym każdego dnia będzie Eucharystia, nie zabraknie też innych okazji do modlitwy, skupienia i refleksji. Dzień wypełniać będą spotkania z ciekawymi gośćmi, w tym wieloma misjonarzami i misjonarkami. Nie zabraknie dobrej muzyki (koncertów), teatru, sportu, czasu na rozmowy, nowe znajomości….

 

Nasi goście w tym roku to: Ks. Abp Stanisław Gądecki, Metropolita Poznański, który będzie przewodniczył naszej Mszy św. w niedzielę 3 lipca i wygłosi Słowo Boże.

Konferencje głosić będą: o. Cherubin Żyłka OFM – znany bywalca spotkań na Górze św. Anny i nie tylko, s. Anna Bałchan SMI pracującą na co dzień z dziewczynami ulicy w Katowicach, o. Marcin Jeleń OP, przeor klasztoru w Szczecinie, prowadzący wieczory dla zakochanych…, p. Andrzej Wronka doskonale działający w temacie sekt, zagrożeń religijnych….. i wielu …

 

W czasie MŚM wystąpią: ARKA NOEGO – nie trzeba reklamować, DEUS MEUS – chrześcijański zespół ze Szczecina, s. Anna Bałchan i Przyjaciele, ZOOM – zespół z Nysy, z bardzo ciekawym przesłaniem. Obejrzymy przedstawienie „Zraniony Pasterz” w wykonaniu teatru DROGA z Poznania i kabaret ŚWIERSZCZYCHRZĄSZCZ.

 

Dla kogo to wszystko: W Misyjnym Święcie Młodych może wziąć udział każdy młody wiekiem i duchem, od 15 roku życia (czyli od II klasy gimnazjum) wzwyż – młodzież gimnazjum, szkół średnich, studenci i starsi; osoby niepełnoletnie będą przyjmowane za pisemną zgodą rodziców z opiekunami lub w grupach zorganizowanych z odpowiedzialnymi za grupę - istnieje możliwość przydzielenia opiekuna na miejscu, po uzgodnieniu telefonicznym z organizatorem MŚM .

 

Koszt: uczestnicy MŚM wpłacają 50 zł jako swój wkład w kosztach organizacji spotkania.

Koszt ten obejmuje: miejsce noclegowe, częściowe wyżywienie (obiad czyli zupa lub tym podobne, herbata i bułka na śniadanie i kolacje – coś do bułki zdobywamy we własnym zakresie), udział we wszystkich spotkaniach, koncertach i przedstawieniach podczas MŚM, a także gadżety uczestnika typu identyfikator + niespodzianka.

 

Noclegi: w szkole na podłogach, lub na polu namiotowym (namioty własne) – koniecznie przywozimy karimaty i śpiwory. Chłopcy i dziewczęta śpią w oddzielnych salach i namiotach – obowiązuje zakaz noclegów koedukacyjnych!

 

Sponsorzy: są mile widziani i wciąż poszukiwani. Jeśli macie na oku kogoś kto może i chciałby nas wesprzeć to skontaktujcie nas, a gdyby ktoś chciał wspomóc nas po cichu bez kontaktu podajemy numer konta:  08 1020 4128 0000 1702 0004 9262 z dopiskiem:ofiara na Święto Młodych

o. Damian SVD

Galeria zdjęć